sobota, 1 października 2011

Nivea Pure&Natural - krem na dzień z olejkiem arganowym i aloesem

Jakiś czas temu znalazłam w gazecie próbkę tego kremu. Leżała sobie u mnie na półce, zupełnie zapomniana. Niedawno postanowiłam ją wypróbować. Szczerze mówiąc, ja i kosmetyki Nivea nigdy za bardzo się nie lubiliśmy. Myślałam, że z tym kremem będzie podobnie, ale się pomyliłam :)

                                                               
                                                

Plusy:
+ bardzo dobrze nawilża
+ nie podrażnia
+ nie zapycha porów
+ jest w miarę tani
+ jest bardzo wydajny
+ nadaje się pod makijaż
+ matuje skórę

Minusy:
- za długo się wchłania

Podsumowując:
Bardzo polubiłam ten krem, stosuję go już 3 tygodnie, tylko na dzień. Jest dosyć gęsty, ale rozprowadza się go bez problemu. Jego przeznaczeniem jest skóra normalna i mieszana (czyli moja). Wchłania się dosyć długo, więc muszę czekać z nałożeniem makijażu. Używam podkładu mineralnego z Lily Lolo, podkład świetnie się nakłada, tak jakby przykleja się do tego kremu i przez to wytrzymuje prawie cały dzień. Krem bez podkładu też daje efekt matu, u mnie nawet przez 8 h, ale nie jest to taki sztuczny mat, jako po wypudrowaniu, nie ma tego jedwabistego uczucia pod palcami. Powiedziałabym, że to taki naturalny mat, po prostu nic się nie świeci.

Używałyście tego kremu?

2 komentarze:

  1. nie używałam, krem tonujący nivei mnie zapchał, więc trzymam się od tych kremów z dala

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie dużo kosmetyków zapycha, czasami jak kupuję krem, używam go z tydzień, to potem muszę wyrzucić albo oddać. Ten natomiast w ogóle nie zapycha mi porów :)

    OdpowiedzUsuń