wtorek, 18 października 2011

Farmona - czekoladowe masło do ciała

Coraz boleśniej odczuwam nadchodzącą zimę. Za oknem zimno, mokro i ponuro. Niedawno wróciłam z uczelni, cała przemarznięta. Gdy muszę wstać z łóżka o 6, to jestem chora. Tak mi się nie chce... Z każdym dniem będzie coraz gorzej. A to nie jest pocieszająca perspektywa. Na poprawę humoru zrobiłam sobie gorącą kąpiel i zaczęłam czytać bardzo dobrą książkę, z dużą ilością humoru. A potem wysmarowałam się moim cudownie pachnącym nabytkiem. Tydzień temu byłam w Rossmannie i w oko wpadło mi to masełko. Nie słyszałam o nim wcześniej, ale skusiło mnie połączenie czekolady i pistacji. A czekolada, to mój ulubiony zapach.


                                                                 
                                                              Od producenta:

"Wyjątkowy kosmetyk do pielęgnacji ciała o gęstej, aksamitnej konsystencji i kuszącym zapachu został stworzony z myślą o tym, by rozpieszczać zmysły i ciało.
Powstał na bazie ciemnej czekolady i orzechów pistacji, dzięki czemu skutecznie pielęgnuje skórę, a do tego obłędnie pachnie, pozostawiając długotrwały, słodki zapach ciemnej czekolady z ekstrawagancką nutą orzechów pistacji. Regularne stosowanie czekoladowego masła do ciała daje uczucie wypielęgnowanej, jedwabiście gładkiej i pachnącej skóry. Bogata receptura doskonale nawilża i odżywia, opóźniając procesy starzenia się skóry, a także ujędrnia, wygładza i wyszczupla ciało, zapewniając dobry nastrój i uczucie komfortu."

                                                                Moja opinia:

Pierwsze wrażenie po otworzeniu pudełka, to oczywiście intensywny zapach. Bardzo czekoladowy, ale nie chemiczny, wręcz przeciwnie, dla mnie pachnie jak prawdziwa czekolada. Nie wyczuwam tam zapachu pistacji, może dlatego, że nie wiem, jak one pachną. Masło długo się wchłania, ale nie jest to uciążliwe. Ja w tym czasie dokańczam inne procesy pielęgnacyjne. Zapach rzeczywiście długo się utrzymuje. Czuć go jeszcze następnego dnia. Dobrze, że nie używam perfum, bo pewnie zapachy by się ze sobą gryzły.  Kosmetyk na długo nawilża skórę, kolejnego dnia wciąż jest aksamitna. Co do ujędrniania i wyszczuplania - nie wiem czy taki zwykły kosmetyk kiedykolwiek będzie do tego zdolny.
Podsumowując, bardzo polecam to masło osobom, które uwielbiają słodkie, czekoladowe zapachy. Bardzo dobrze pielęgnuje i ślicznie pachnie.

Używałyście tego masła? A może w ogóle nie przepadacie za takimi zapachami i macie inne ulubione masła?


Pozdrawiam, Lissa

7 komentarzy:

  1. nie mialam okazji wyprobowac- ale przypomina kakao :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No rzeczywiście, jak jakaś masa kakaowa. Chociaż konsystencja jest gęsta, trochę galaretowata :) Ja na pewno jeszcze kupię podobne masła z Farmony.

    OdpowiedzUsuń
  3. wyobrażam sobie że ładny musi byc zapach :) mialam podobne masełko, obserwujee :) zapraszam tez do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam takie zapachy :) Miałam już różne balsamy i masła o zapachu czekolady, ale nie to. Chyba powinnam je wypróbować, bo kończą mi się zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam to masełko ale jak dla mnie, wchłaniało się zdecydowanie za długo i zostawiało na skórze tłusty film. zapach z czasem dla mojego nosa był coraz mniej przyjemny :) teraz mam balsam truflowy i trochę lepiej się wchłania.

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo przepadam za takimi zapachami :) dlatego jednym z moich ulubionych balsamów jest garnier (siedmiodniowa pielęgnacja) z masłem kakaowym, cudownie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. adrianna, Mi się takie zapachy nigdy nie nudzą :)
    simply_a_woman, nigdy nie próbowałam tego Garniera, w sumie jakoś nie przepadam za tą marką

    OdpowiedzUsuń