piątek, 21 października 2011

L'biotica - test rozpoczęty :)

Od zawsze wychodzę z założenia, że lepiej dbać o wszystko od samego początku, niż potem poprawiać. Nie lubię np. sztucznych paznokci czy rzęs. Dlatego wolę dbać o nie należycie. Wtedy zawsze pięknie wyglądają. To samo tyczy się skóry i włosów. Od ostatnich wakacji całkowicie zmieniłam sposoby pielęgnacji wszystkiego co możliwe. Stawiam na bardziej naturalne kosmetyki :)
Od poniedziałku każdego wieczoru dokładnie wcieram krem w rzęsy i powiekę, z której wyrastają. Moje pierwsze wrażenia są pozytywne. We wakacje używałam na rzęsy olejku rycynowego, ale bardzo przeszkadzała mi jego płynna konsystencja. Łatwo wtedy wszystko zetrzeć, szczególnie w nocy.
Ten krem ma bardziej stałą konsystencję, jest tłusty, ale nie przeszkadza mi to.
Skład tego kosmetyku jest bardzo dobry:
olejek rycynowy, parafina, wyciąg z palmy sabalowej, olejek z orzechów makadamia, olejek jojoba, pantenol
Jestem niecierpliwa, bo już chciałabym zobaczyć rezultaty, ale według opakowania trzeba czekać co najmniej miesiąc. Nic innego mi nie pozostaje :)

                                                                 

Słyszałyście o tym kosmetyku? Może też używałyście?
Pozdrawiam, Lissa ;*

5 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o tym nawet ;) To czekam na rezencje za miesiąc, może kupię jak będą dobre efekty ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. czytałam o nim, ale sama nie miałam do czynienia

    OdpowiedzUsuń
  3. nie używałam i chętnie zobaczę Twoją recenzję :)
    a i dziękuje za zaobserwowanie mojego bloga :* oczywiście odwdzięczam się tym samym :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też nigdy tego nie używałam, ale dobrze się zapowiada, szczególnie, że w składzie jest olej rycynowy :) Czekam na recenzję!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam go, jeszcze nie minął miesiąc a już widzę efekty.

    OdpowiedzUsuń