poniedziałek, 19 grudnia 2011

Zakupy! Helfy & ZróbSobieKrem

Znowu robiłam zakupy w Internecie. Ale tym razem zakupy były to zakupy uzasadnione. Zaczęło się od tego, że szukałam prezentu dla mamy. Często używa suszarki i lokówki, więc chciałam kupić jej jakąś maskę lub odżywkę. Stwierdziłam, że bardziej opłaci się kupić w Internecie. Poszukałam na Helfy.pl, dodatkowo kupiłam parę rzeczy. I trafiłam na jeszcze jeden sklep, bo szukałam dobrego kremu. Ostatnio używałam nawilżającego kremu, który okazał się katastrofą (będzie recenzja). Mimo, że nie jestem już nastolatką, to pryszcze mi się zdarzają, czasami częściej, czasami rzadziej. Żadne kremy drogeryjne, czy to nawilżajace czy  przeciwtrądzikowe mi nie pomagały. Stwierdziłam, że potrzebuje czegoś lepszego.
Oto wyniki moich zakupów :)

                                                                  zrobsobiekrem.pl

Przypadkiem wpadłam na ten sklep, ale już go lubię :) Jest tam wszystko co uwielbiam i nie mogłam się zdecydować. Długo medytowałam na stronie sklepu :) W końcu kupiłam:
- olej ze słodkich migdałów - podobno bardzo dobry, już od dawna mnie kusił, chciałam kupić na helfy.pl, ale nie widziałam nic, co nie miało by chemicznych dodatków, np. parafiny
- olejek lawendowy
- olejek lemongrasowy (uwielbiam oba zapachy)
- spirulina, czyli algi morskie (aż 4 opakowania po 10 gram, jako maseczka)
- i cała paczka składników do zrobienia własnego kremu + pudełeczko
- dodatkowo w przesyłce znalazłam 2 torebeczki z produktami do peelingów lub kremów (nie zamawiałam ich, ale na pewno mi się przydadzą :))

Muszę jak najszybciej zrobić ten krem i zacząć go testować :)



Drugie zakupy zrobiłam na Helfach:
- krem do stylizacji Vatika (który można też stosować jako maskę przed myciem) dla mojej mamy i jeden dla mnie.
- kolejna henna do kolekcji, w kolejnym kolorze - to jest jasny brąz, ale mam też ciemny i orzechowy brąz :)
-  szampon Shikakai - podobno bardzo dobrze oczyszcza i odżywia
- maska z Amli (mam olejek Amla, ale niestety ten z parafiną w składzie, chcę zobaczyć jak się sprawdzi naturalna Amla)
- w prezencie od sklepu dostałam torebkę herbaty rooibos (jedna z moich ulubionych, oprócz czerwonej, dobrze, że nie dostałam zielonej czy czarnej, bo ich nie lubię i nie pijam). Herbata pachnie goździkami, cynamonem, skórką pomarańczową, różą i bławatkiem. Idealne połączenie na zimę i święta. Właśnie ją piję i zapach ma cudny :)

Coś mnie dzisiaj gardło boli. Chyba będę chora. W środę muszę jechać do Warszawy i jeśli będę musiała przez pół dnia latać po mieście, to już na pewno będę chora. Na same święta. Świetnie, nie?

Recenzję którego z tych kosmetyków chciałybyście przeczytać najpierw? 
Pozdrawiam, Lissa :)







 

11 komentarzy:

  1. też używam henny khadi,z tym, że w kolorze orzechowego brązu, ale dość szybko się z moich włosów zmywa..

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem ciekawa tego kremu co go trzeba samemu zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  3. nigdy nie miałam takiego kremu do zrobienia :>

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny blog pozdrawiam i życzę wesołych świąt ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana gdzie można kupić te kosmetyki lili lolo?słyszałam o tych kosmetykach i mnie zaciekawiły już dawno chyba gdzieś na stronie internetowej:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję zakupów;)

    Zapraszam do siebie na nowy wiersz:)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo lubię helfy i zsk. :) lubię naturalne produkty, bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak zrobisz kremik opisz jak Ci wyszedł,a przede wszystkim jakie efekty ;) Jestem bardzo ciekawa :) Sama od dawna zastanawiałam się nad zrobieniem takiej naturalnej mikstury ale albo nie ma na to czasu albo też nie specjalnie wierzę w działanie ... Także Twoja opinia (jak nie tylko ta jedna) na pewno mi pomoże :) Pozdrawiam ciepluteńko :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Może i dobre takie zrobienie samemu kremu :) Już długo się oglądam na to i nie wiem sama na co czekam :D

    w wolnej chwili zapraszam na mój blog:)
    cosmeticsmyaddiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. ja ostatnio "zasmakowałam" w biochemii urody :)
    a co do choroby pilnuj się, bo ja właśnie okupuję łóżko, stos chusteczek i jak na złość wszyscy są w domu i gonią mnie do łóżka. no ile można leżeć !

    OdpowiedzUsuń